Uczymy się od siebie nawzajem

01.03.2018

Od zeszłego roku nasza firma aktywnie uczestniczy w kooperacji „Stowarzyszenia Promocji Brokuła”, którego członkiem jesteśmy, z hiszpańskim odpowiednikiem takiego samego stowarzyszenia „+Brocoli”.

W październiku 2017 roku w Hotelu Podgrodzie koło Kowala odbyła się konferencja, na której pojawili się przedstawiciele obu stowarzyszeń. Na konferencji poruszono wiele ciekawych tematów.
Przedstawiciele +Brocoli opowiadali m.in. o swoich dokonaniach na polu promocji tego warzywa w Hiszpanii, a także przedstawili historię brokułu na świecie. Bardzo interesująca dla nas okazała się część prezentacji, w której przedstawiono wyniki badań na temat pożyteczności brokułu dla zdrowia człowieka. Z ramienia naszego Stowarzyszenia wystąpiły trzy osoby. Pan Michał Groblewski (VEGRO) powiedział o powstaniu stowarzyszenia i sytuacji na rynku świeżym brokułu. Pani Klaudia Horlop (SAKATA) przedstawiła plany Stowarzyszenia na najbliższą przyszłość, dotyczące promocji brokułu w Polsce. Pan Przemysław Ciesielski (CK Frost) przedstawił sytuację produkcji różyczkowanego brokułu na przemysł mroźniczy.

Z kolei na przełomie lutego i marca 2018 r. nasze stowarzyszenie złożyło rewizytę w regionie Murcji, który specjalizuje się w uprawie brokułu. Te kilka dni wypełniono po brzegi wizytami poglądowymi na polach brokułowych, m. in. na polach brokułowych członków stowarzyszenia „+Brocoli”, na poletkach doświadczalnych firmy SAKATA oraz w hiszpańskich zakładach produkcyjnych.

Obejrzeliśmy pole grupy Lucas i stację badawczą firmy SAKATA. Złożyliśmy wizytę w magazynie Juana Martineza-Lorci, gdzie konfekcjonuje się brokuł, a następnie mieliśmy okazję zobaczyć profesjonalną produkcję rozsad w szklarniach. Odwiedziliśmy pole jednego z członków stowarzyszenia „+Brocoli” oraz mieliśmy okazję zobaczyć, jak handluje się warzywami na giełdzie warzywnej w Murcji. Poświęciliśmy także trochę czasu na zobaczenie firmy Deilor oraz na wizytę w firmie El Dulze, gdzie konfekcjonuje się warzywa.

Cały wyjazd dotyczył przede wszystkim poznania hiszpańskiego sposobu uprawy brokułów. Warto zwrócić uwagę na kilka aspektów. Po pierwsze – woda. Jest to w Hiszpanii produkt deficytowy. Dookoła pól istnieje bardzo wiele zbiorników retencyjnych, w których gromadzona jest woda deszczowa i gruntowa. Większe zbiorniki wręcz zabezpiecza się przed odparowaniem. Bardzo zaawansowane są systemy pozyskiwania wody deszczowej ze wszelkich miejsc, np. dachów.

Dostęp do wody jest limitowany i drogi. Rolnik musi zawczasu zgłosić chęć poboru wody i otrzymuje od władz lokalnych zgodę na korzystanie z miejscowego ujęcia w określonym czasie. Przed posadzeniem brokułów nakłada się na pole specjalne folie biodegradowalne, które mają zapobiegać odparowaniu wody z gleby. Przy okazji folia chroni pole przed chwastami.

Obowiązkowym elementem prawie każdego pola jest nawadnianie kropelkowe. Przed posadzeniem brokułów są rozwijane węże, które umożliwiają nawadnianie warzywa. Hiszpańscy plantatorzy mówili, że tymi wężami wykonywane jest również nawożenie doglebowe (fertygacja). Tam, gdzie nie ma nawadniania kropelkowego stosuje się często nawadnianie zalewowe – na całym polu tworzone są małe poletka otoczone groblami, które następnie wypełnia się wodą.

Kolejną sprawą wartą odnotowania jest metoda sadzenia rozsad. W większości nie jest to sadzenie maszynowe, a ręczne przy użyciu specjalnych ręcznych sadzarek. Wynika to zarówno z tradycji, ale także trudnego dostępu maszyn do niektórych pól. W Hiszpanii stosuje się bardzo ciekawy sposób utylizacji odpadów poprodukcyjnych. Na pole brokułowe wpuszczane są stada kóz, które oczyszczają pole przed kolejnym sezonem. Sam zbiór brokułów jest podobny do tego w Polsce, chociaż nie widzieliśmy na hiszpańskich polach tzw. samolotów. Do ciągnika zaczepiony jest duży stelaż, na którym umieszczonych jest kilka skrzyniopalet (nawet 8 sztuk). Grupa pracowników idących za nim wycina brokuły i wrzuca je do skrzyniopalet.

Jednej rzeczy pozazdrościliśmy hiszpańskim plantatorom. Sadzą oni co roku brokuł na tych samych polach i twierdzą, że w ich klimacie nie mają problemów z kiłą kapuścianą. Co ciekawe, dzięki odpowiedniemu klimatowi i ukształtowaniu terenu brokuł w tym kraju uprawia się przez cały rok. Jako członek stowarzyszenia oraz osoba na co dzień zajmująca się tematyką brokułową byłem pod
dużym wrażeniem tego, co udało się nam zobaczyć. Uważam, że kooperacja naszych bliźniaczych organizacji przyniosła wiele przemyśleń i wniosków, a także pomysłów na rozwinięcie uprawy brokułu w naszej rzeczywistości.

Przemysław Ciesielski, CK Frost
Artykuł ukazał się w „Biuletynie dla producentów brokułów 2018 (Wydanie II)”
CK Frost Sp. z o.o.