Nawożenie za grosze

01.03.2021

Wiedza i umiejętne jej wykorzystanie pozwala na ograniczenie kosztów nawożenia. A te z uwagi na wymagania pokarmowe brokułów – zazwyczaj około 1 t/ha nawozów – stanowią istotny element.

PRAWIDŁOWA WERYFIKACJA

Plantatorzy, mając szeroki wybór nawozów, często patrzą na nie przez pryzmat ceny 1 tony produktu. Przytoczę sytuację sprzed kilku lat, gdy w lokalnym składzie nawozowym pojawił się rolnik zainteresowany zakupem 1 t nawozu NPK 4-12-12 za 1200 zł/t. Profesjonalny sprzedawca (doradca) zaproponował NPK 8-24-24 za 1900 zł/t. W ten sposób, po kupieniu 0,5 t nawozu producent miałby taką samą ilość NPK w przeliczeniu na czysty składnik i 250 zł więcej w kieszeni. Siła przyzwyczajenia była większa niż dobre rady sprzedawcy – lepsza cena jednostkowa, rozpuszczalność czy jakość – nie miały znaczenia.

Często weryfikacja ceny 1 t nawozu prowadzi do błędnych wniosków. Lepiej, jeśli sprawdzimy cenę 1 kg czystego składnika, który jest rozpuszczalny. Na przykład (poziom cen jest orientacyjny):

saletrzak –> 1000 zł/t –> 27% N –> 1000 : 270 = 3,70 zł/kg N

saletra amonowa –> 1100 zł/t –> 34% N –>1100 : 340= 3,24 zł/kg N

NPK 6-20-30 –> 1800 zł/t –> 6+20+30 –> 1800 : 560= 3,21 zł/kg N

Formy składników

Sposób wydaje się prosty, jednak należy zwrócić uwagę na rodzaj form:

  • azotu – saletrzana, amonowa, amidowa;
  • fosforu – (orto- czy polifosforanowa) i ich rozpuszczalności w wodzie i cytrynianie amonu;
  • potasu – chlorkowa, siarczanowa, azotanowa;
  • składników drugorzędnych – Mg, Ca, S;
  • mikroelementów i innych.

Jako przykład weryfikujący zawartość balastu (gipsu) i związaną z tym rozpuszczalność, kalkulacja dla superfosfatu wzbogaconego, z przykładową ceną 1400 zł/t:

1400 zł / 400 kg = 3,5 zł/kg P

1400 zł / 250 kg = 5,6 zł/kg P

Nawóz w atrakcyjnej cenie (40% = całkowita zawartość fosforu), jeśli uwzględnimy zawartość dostępnych dla roślin form (25% fosforu rozpuszczalnego w wodzie i cytrynianie amonu), nie jest już atrakcyjny cenowo. Należy zwracać uwagę na każdy nawóz zawierający fosfor. Jeśli w takim nawozie znajduje się wapń i siarka, powinno to budzić naszą czujność.

KOSZTY NA KILOGRAM CZY NA GŁÓWKĘ?

Przy weryfikacji nawet bardziej kosztownych wariantów, w których nawozy + odżywki kosztowały do 2500 zł/ha, gdy przeliczymy to przez plon handlowy, uzyskamy koszt jednostkowy nawozów na 0,20–0,25 zł/kg różyczki, co stanowi około 11% wszystkich kosztów. Widać, że koszt nawozów jest stosunkowo niewielki, a tak istotny w osiągnięciu satysfakcjonujących efektów. Przy produkcji z przeznaczeniem na różyczkowanie i zagęszczeniu 32 tys. szt./ha, aplikujemy około 30 g nawozów łącznie w sezonie na jedną roślinę. Nawóz aplikowany w tak niewielkich dawkach musi być w formach przyswajalnych, dobrze rozpuszczalnych. Coraz częściej jest to też aspekt równomierności kalibrażu z uwagi na ograniczanie kosztów zbioru (celem jest zbiór ponad 90% róż z 2 cięć) czy zbiór kombajnowy.

OPTYMALNE ZAOPATRZENIE W AZOT

Nawożenie doglebowe należy wykonać zawsze na podstawie wyników analizy składu chemicznego gleby. Ważne jest, aby wykonać analizę metodą ogrodniczą, a nie rolniczą. Dzięki tej pierwszej – oprócz danych dotyczących zawartości azotu w glebie – uzyskujemy też informacje na temat dostępności przyswajalnych form fosforu oraz wapnia. Najczęściej podawane liczby graniczne
dla brokułu to pH 6,2–7,2 oraz (w mg/l): 90–120 N, 50–70 P, 170–220 K, 50–70 Mg, 1000–1500 Ca.

Potrzeby nawozowe bardzo często zależą od długości okresu wegetacji odmiany lub jej specyficznych wymagań. Nowe odmiany wymagają wyższych dawek azotu 170–180 kg/ha, jest też sporo odmian, które przy dawkach wyższych niż 140–150 kg/ha N wykazują nadmiernie przerastanie róży liśćmi. Wybierając nawóz azotowy zwróćmy uwagę, że roślina w uprawie bezglebowej pobiera co najmniej 90% N w formie saletrzanej. W uprawie glebowej około 60% z puli N powinniśmy podać w formie saletrzanej – gleba to życie, a mikroorganizmy glebowe wymagają pewnych ilości formy amonowej (około 40% puli N). Formy – amidowa i amonowa – są atrakcyjne cenowo, ale ich uwzględnienie, tak aby biologia gleby przekształciła je do formy saletrzanej wymaga czasu i odpowiednich warunków. Przy braku wilgoci lub w przypadku niższych temperatur ten
czas (szacowany na kilka tygodni dla połowy z puli N w tych formach) jeszcze się wydłuża. Dodatkowo, formy te zakwaszają glebę zwiększając presję kiły. Roślina nie ma czasu czekać na azot i potrzebuje głównie saletrzanej jego formy. Pewnym zagrożeniem, z uwagi na mobilność formy saletrzanej, jest groźba jej wymycia po intensywnych opadach, dlatego w profesjonalnych zaleceniach – aby ograniczyć to ryzyko – występuje podział nie tylko dawek azotu, ale również potasu.

POTAS W JAKIEJ FORMIE?

Brokuł preferuje siarczanową formę potasu i wykazuje tolerancję na formę chlorkową, co dotyczy zwłaszcza odmian o głębszym systemie korzeniowym. W przypadku aplikacji całej dawki potasu w postaci soli potasowej problemem staje się nawożenie siarką. Możemy wybrać siarczan magnezu lub nawozy na jego bazie. W praktyce bardzo często spotykamy gleby o wysokiej zawartości magnezu. Dodatkowe dawki magnezu w takich sytuacjach są zbędne i prowadzą do antagonizmu z innymi kationami – wapniem i potasem. Inne źródło siarki stanowi siarczan amonu, który jest fizjologicznie kwaśny (zwiększa presję kiły kapusty) i jego aplikacja w profesjonalnej uprawie brokułów też mija się z celem.

Należy część potasu zastosować w nawozie bezchlorkowym, najlepiej NPK, który część azotu zawiera w formie saletrzanej, a fosforu – w formie polifosforanowej. Ta specjalna forma fosforu pozwala zbudować lepszy system korzeniowy i przygotować roślinę na  stresowe warunki, których przez ostatnie lata nie brakuje. Dodatkowo, nie uwstecznia się tak szybko, jak forma ortofosforanowa dostępna w standardowych nawozach: superfosfatach, fosforanie amonu czy nawozach NPK. Optymalny przedział pH gleby dla fosforu jest wąski i wynosi 6,5–7. Powyżej i poniżej tej wartości fosfor jest uwsteczniany do form niedostępnych dla roślin. Najlepszym rozwiązaniem w optymalnym zaopatrzeniu brokułów w fosfor będzie jego podawanie w nawozach zwierających go w formie polifosforanowej.

WAPNOWANIE

Produktów zawierających wapń jest wiele, ale jeśli chcemy podnieść pH gleby, powinniśmy wybrać węglan wapnia. W przypadku, gdy zależy nam na szybkości odkwaszania gleby – najmłodszy rodzaj węglanu wapnia, czyli kredę. Jakość węglanu wapnia określa certyfikat – kreda wg starych zasad (PL) jest oznaczona jako TYP 06a, wg nowych (UE) jako G.1.5a lub b. Brak stosownego certyfikatu oznacza, że produkt nie jest kredą. Kreda jest amorficzna i nawet jeśli ma podobną reaktywność i liczbę zobojętniania, działa szybciej niż najdrobniej zmielony węglan wapnia ze starszych pokładów. Węglan wapnia – nawet kreda – jest prawie nierozpuszczalny w wodzie – aby rozpuścić 1 kg, potrzebujemy 66 tys. litrów wody. Okres wegetacji brokuł wynosi do 3 miesięcy i jeśli chcemy podać roślinie odżywczą formę wapnia, trzeba sięgać po nawozy dobrze rozpuszczalne – saletry wapniowe, gdzie wystarczy tylko 1 l wody na rozpuszczenie 1 kg produktu.

Brokuły wynoszą z plonem olbrzymie ilości rozpuszczalnych form wapnia i aby zachować prawidłowy bilans, stosujmy saletrę wapniową, najlepiej z borem. Poprzez inkrustację wapniem ściany komórkowej korzeni podwyższamy tolerancję rośliny na infekcję kiły kapusty. Wzmożony efekt osiągniemy, gdy ograniczymy aplikację potasu przed sadzeniem, a jego część podamy pogłównie w saletrze potasowo-wapniowej – najszybciej działającej i najlepiej rozpuszczalnej, posypowej formie potasu dostępnej na rynku. Saletra wapniowa poprawia też trwałość pozbiorczą róż.

W przypadku presji tipburn, warto aplikować saletrę wapniową również dolistnie, a gdy podłoże jest alkaliczne – z nawozami mikroelementowymi.

MIKROELEMENTY – JAKIE I KIEDY?

Na glebie o zasadowym odczynie (pH > 7) mikroelementy należy aplikować pozakorzeniowo (dolistnie). Aby mogły one działać, nie muszą być chelatami. Potwierdza to przykład boru i molibdenu, które nie występują w formie chelatów, a działają i są skuteczne. Jeśli występuje potrzeba aplikacji żelaza, to należy je podawać w formie chelatu.

W przypadku manganu, cynku i miedzi zdania są podzielone. Może, ale nie musi być to chelat. Ilość poszczególnych składników w jednym zabiegu to od kilkudziesięciu do kilkuset gramów czystego składnika na 1 ha, co przekłada się na dawki produktu wynoszące 1–5 kg/ha (lub l/ha). W uprawie brokułów sugeruję skupić się na B, Mn i Mo, najlepiej za pomocą takiego nawozu, który działa kilka tygodni. Dla odmian o okresie wegetacji do 90 dni wystarczy tylko jeden zabieg.

Przy wyborze nawozów dolistnych warto zwrócić uwagę na zawartość zarówno adiuwantów, absorbentów oraz środków przyczepnych, jak i substancji poprawiających mieszalność cieczy roboczej. Nawozy NPK + mikro z oferty firmy Yara, stosowane w standardowym stężeniu 0,6–1% powodują obniżenie pH cieczy roboczej o około 1, np. z 7,5 na 6,5.

Osobom produkującym rozsadę we własnym zakresie, poza standardowym nawożeniem, polecam aplikację dolistną – w fazie 2.–3. liścia właściwego – stabilizowanego organicznie kwasu ortokrzemowego w stężeniu 10–20 ml na 10 l wody. Taki roztwór nanosimy równomiernie na rośliny na rozsadniku, dzięki czemu zwiększamy ich odporność na stresowe warunki.

Wojciech Kopeć, Yara Poland
Artykuł ukazał się w „Biuletynie dla producentów brokułów 2021 (Wydanie IV)”
CK Frost Sp. z o.o.