Cała róża na mrożenie – czy to się opłaca?
02.03.2020
Polska jest drugim co do wielkości produkcji producentem brokułów w Europie (zaraz po Hiszpanii), a duża część letnich i jesiennych zbiorów trafia do przetwórstwa. Głównie do mrożenia, ponieważ jest to podstawowy i najlepszy sposób zagospodarowania tego surowca.
W przypadku produkcji brokułu bardzo ważna jest długofalowa, stabilna współpraca na linii przetwórnia – rolnik. Warto związać się z zakładem, który każdego roku skupuje ten surowiec. CK
Frost wybrało sobie to warzywo za wiodący i sztandarowy produkt, który stanowi około 50% naszej rocznej produkcji.
Brokuł skupujemy w większości z obszaru do 100 km od naszego zakładu, który jest zlokalizowany w Śmiłowicach (pow. włocławski) – w samym sercu Kujaw. Jesteśmy firmą rodzinną w 100% z polskim kapitałem. Działamy od 2005 roku, a jednocześnie mamy prawie 30 lat doświadczenia w zakresie produkcji mrożonych warzyw i owoców.
Dostawca wraz z umową kontraktacyjną dostaje specyfikację, w której zawarte są wymagania jakościowe. Również ważna jest wielkość – w przypadku brokułu różyczkowanego od 20 do 60 mm, a cała róża do 250 mm. Dzięki koordynacji dostaw w skupie firmy rozładunki są realizowane sprawnie. Nie wymagamy też konkretnej odmiany, ponieważ każdy rolnik najlepiej zna swoje pole. Nie narzucamy kontraktowanych ilości, ale awizacje są konieczne.
Skuteczna współpraca wymaga słuchania siebie nawzajem. Widzimy, że najbardziej pracochłonną czynnością przy uprawie brokułów jest różyczkowanie. Przełomowy w tym zakresie był rok 2018, gdy bardzo widoczny był brak rąk do pracy w rolnictwie. Dostawcy przychodzili do nas i mówili, że będą zmniejszali nasadzenia, ponieważ nie mają kim różyczkować brokułów. Stąd decyzja o zbudowaniu linii do różyczkowania brokułu u nas, w zakładzie w Śmiłowicach. Skupujemy brokuł różyczkowany oraz całe róże, aby odciążyć producenta w tej kwestii. Widzimy w tym przyszłość dla
uprawy brokułów przemysłowych.
Dostrzegamy wśród dostawców obawę przed dostarczaniem brokułów w całej róży. My odpowiadamy: „Nie ma się czego bać, po prostu spróbuj”.
Mechaniczne różyczkowanie to przyszłość polskiego brokułu do mrożenia. W Hiszpanii to standard. Coraz więcej widzimy problemów z pracownikami sezonowymi, a bez nich trudno różyczkować brokuł w gospodarstwie. Co więcej, wychodzimy z założenia, że przede wszystkim możliwość dostawy brokułów w całej róży, to możliwość wyprodukowania większej ilości tego surowca. Każde gospodarstwo – czy to własnymi siłami, czy swoich pracowników – ma ograniczone możliwości różyczkowania. Dzięki podziałowi dostaw na całą różę i różyczki, możemy lepiej zaplanować sobie produkcję.
Najważniejsze pytanie. Ale czy to się opłaca? Niedawno pan Wojciech Kopeć (Yara Poland) napisał artykuł pt. „Kalkulacja kosztów produkcji brokułu w Polsce” (2018). Pozwolę posłużyć się jego wyliczeniami do oceny opłacalności. Bardzo szczegółowo opisał w nim kalkulacje kosztów prowadzenia plantacji brokułu z przeznaczeniem dla przemysłu, na podstawie danych z 7 gospodarstw z terenu województwa kujawsko-pomorskiego. Przyjął plon całej róży (głowa) na 18 ton/ha oraz zakładany plon różyczki – 10 ton/ha. Daje to wydajność różyczkowania na poziomie 55% wagi całej
róży. Przyjmując cenę całej róży (głowa) – 1,00 zł/kg, uzyskuje się 18 000 zł przychodu z jednego hektara uprawy brokułów. Natomiast przyjmując cenę brokułu różyczkowanego na poziomie 1,80 zł/kg, otrzymuje się również 18 000 zł przychodu z jednego hektara brokułów. Są to te same sumy – jednakże wszyscy wiemy, że brokuł różyczkowany wymaga więcej pracy!
Pan Wojciech w swojej pracy wycenił koszt różyczkowania na poziomie 0,33 zł/kg (dane z 2018 roku). Daje to dodatkowy koszt przy brokule różyczkowanym na poziomie 3 300 zł/ha – w porównaniu z całą różą. Odpowiedź na zadane w tytule pytanie pozostawiamy już Państwu.
Przemysław Ciesielski, CK Frost Sp. z o.o.
Artykuł ukazał się w „Biuletynie dla producentów brokułów 2020 (Wydanie III)”
CK Frost Sp. z o.o.

